Newsletter #48 – Błędy i porażki w biznesie – dlaczego warto je popełniać.

Deklaracje o życiowych i biznesowych porażkach powolutku wkradają się do przepełnionych sukcesami polskich social mediów. Celem takiego działania jest uwiarygodnienie wizerunku marki osobistej lub firmy i wzbudzenie zaufania odbiorcy. Niezależnie od tego, czy jest to trend marketingowy, czy autentyczna chęć przedsiębiorców do pokazania ludzkiej twarzy, cieszę się, że zaczynamy mówić o fuckupach. 

Takie podejście już dawno zadomowiło się w kulturze amerykańskiej. Tam porażki są przedstawiane jako jeden z wielu kroków prowadzących do sukcesu. Są nieodłączną częścią wzrostu i rozwoju. Jeśli słuchasz audycji lub czytasz moje posty, na pewno zauważyłeś, że bardzo utożsamiam się z takim podejściem. Może dlatego, że dorastałem w Nowym Jorku.

Jestem zwolennikiem transparentności, mówienia o biznesowych potknięciach i upadkach. Szczególnie jeśli wynikiem niewypału jest sukces. Przez sukces rozumiem nie tylko zarobiony miliony, ale także zmiany procesów, podejścia do pracowników i ich pomysłów, otwartość na niedoskonałości i wyciąganie wartościowych lekcji. Czy te zmiany, jakie przechodzi sam lider.

Dzisiejszy newsletter to takie mini podsumowanie wniosków, które wyciągnąłem z projektu zbudowania kręgu inwestorskiego, który nazwaliśmy Investors Inner Circle. 

Aby zobaczyć pełną treść newslettera, możesz zasubskrybować go na tej stronie. Otrzymasz wtedy jeden odcinek tygodniowo, począwszy od pierwszego. Chcesz uzyskać natychmiastowy dostęp do wszystkich odcinków newslettera? Rozważ dołączenie do naszej społeczności. Jesteś już z nami? Zaloguj się, aby czytać dalej.


TaGI

newsletter


Zobacz także

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}